Julia Ciemięga: Czy jest piosenka, z którą jest Pan najbardziej związany?
Janusz Radek: Nie, wszystkie, które w tym momencie są śpiewane, są najbardziej ulubione.
Czemu wybrał Pan akurat Halinę Poświatowską? Jest ulubiony wiersz jej autorstwa?
Wiersze w ogóle są ciekawe do śpiewania, jeżeli je się odpowiednio traktuje. One nie mają wartościować piosenki, czyli: bierzemy wiersz, piszemy muzykę i jesteśmy szczęśliwi, że mamy fajny tekst. Odwrotnie: muzyka ma nie przeszkadzać w zrozumieniu sensu tego wiersza, bo wiersz jest wartością całkowicie autonomiczną. Po to został zbudowany, żeby sobą przekazywać wszelką logikę, żywą treść, wszelkie emocjonalne stany. Ten, kto bierze wiersz do piosenki, trochę go gwałci w pewnym sensie. Trzeba zrobić to tak, żeby wiersz był jak najmniej poszkodowany w tym spotkaniu muzycznym. Wziąłem te wiersze dlatego, że lubię Halinę, ale też drażni mnie dzisiejsza moda na przypadkowość w słowach. Chciałem, żeby było trochę logiki w tym wszystkim.
Jak wspomina Pan lata swojej edukacji? Był jakiś ulubiony przedmiot, a może taki mniej ulubiony i ściągał Pan na nim?
Czy ściągałem? Niewychowawczo jest to powiedzieć, ale tak, ściągałem, lecz nie jestem z tego dumny.
A na jakim przedmiocie?
Na matematyce. Mam córkę, która będzie zdawała maturę i nie ma możliwości ściągać. ściąganie jest nie w porządku w stosunku do kolegów i koleżanek, ale generalnie nie ściągałem.
Jaki był Pana ulubiony przedmiot?
Historia. Jestem magistrem historii.
Gdyby nie był Pan piosenkarzem, to jaki wybrałby Pan zawód? Historyk?
Skończyłem fakultet pedagogiczny; pewnie znalazłbym się w szkole i uczył młodzież i dzieci.
A pierwsza miłość? Jak Pan ją wspomina?
Myślisz, że ją pamiętam? (śmiech)
A więc następne pytanie. Ma Pan inne zainteresowania?
Zainteresowania i w pewnym sensie pasja i praca w moim przypadku to rzeczy tożsame. Mam to szczęście, że mój zawód i to, czym się zajmuję, wynika z mojej pasji. Chciałbym życzyć każdemu, żeby to, do czego ktoś jest stworzony, jaki ma talent i największą zaletę w życiu, przelewał na sprawy zawodowe. Moja największa pasja to śpiewanie. Natomiast zainteresowania inne niż tylko otwieranie buzi i granie, to turystyka. Lubię odpoczywać w ten sposób. Jestem też amatorem biegania, uwielbiam to robić. Ostatnio drugi raz wbiegłem na Kasprowy.
Kto był Pańskim autorytetem w czasach szkolnych?
Nauczyciel języka polskiego i historii. Nie każdy nauczyciel był moim autorytetem. Nauczycielem trzeba się urodzić, trzeba mieć powołanie. Każdy uczeń czuje, że ten ktoś ma pasję w sercu.
Jak ocenia Pan pracę z częstochowskimi muzykami?
Pracowałem z Mateuszem Pospieszalskim i jego braćmi, to są świetni muzycy, doskonale nam się współpracowało.
Czy dobrze wspomina Pan pracę w „Zielonym Szkiełku”?
Tak, dobrze. Byłem wiecznym studentem, a wtedy jeszcze funkcjonowało coś takiego jak nurt studencki. Był dosyć szeroki, od piosenki autorskiej do bardzo wściekłego rock’n’rolla. Miło mi się grało z kolegami, którzy mieli trochę zawrócone w głowie. I oczywiście dziewczyny, które były takie niepokorne, żeby nie powiedzieć niezłomne. (śmiech)
Dlaczego wybrał Pan taką karierę i jak wyglądała droga do niej?
Nie wiem. Myślę, że to się dzieje, to się staje. Ja nie jestem przykładem dzisiejszych karier, wynikających z jakiegoś talent show. Teraz jest taka moda – ktoś wygrywa talent show, a potem na bazie sukcesu telewizyjnego zmaga się z tym, że musi jeszcze funkcjonować na scenie bardzo długo. Oczywiście, jeżeli chce.
A czy Pańskim zdaniem młodzi ludzie interesują się taką muzyką?
Ja nie wiem, co znaczy „taka muzyka”.
Taką, jaką Pan właśnie gra. Poezją śpiewaną.
To nie jest poezja śpiewana. Ja nie zajmuję się czymś takim. Co więcej, nie ma czegoś takiego jak poezja śpiewana, nie ma takiego gatunku. Dużo nam rzeczy wmawiają. To jest przekleństwo, które wynika ze złych dziennikarzy, którzy z racji swojego lenistwa starają się wszystko kategoryzować. Muzyka dzieli się na dobrą i złą. Teraz w nowoczesnej muzyce nikt się nie zajmuje kategoryzowaniem. Nikt nie wchodzi na stałe w jeden strój, który mu umożliwia identyfikowanie przez publiczność i przez dziennikarzy. Was, młodych ludzi, postrzegam jako takich, którzy nie słuchają tylko jednego gatunku. To cecha charakterystyczna umysłowości ludzkiej, że stara się docierać do różnych gatunków, bo to nas rozwija. Nie rozwija nas jeden gatunek, z którym musimy być zawsze od początku do końca, bo to jest po prostu nudne. Więc to, co ja robię, nie ma jakiejkolwiek kategoryzacji. To, że się bierze poetycki tekst, nie znaczy, że się śpiewa średniowieczną poezję śpiewaną. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz – to, co ja robię, wynika z komentarza współczesności. Mam chęć, to jestem bardziej liryczny, a jak mam chęć, to jestem też bardziej szyderczy i trochę reporterski. Gatunki, jakie są potrzebne, zależą tylko i wyłącznie od potrzeb, a nie wpisywania się w jakąś obłudną postać, pozę, która potem jest sprzedawana jako produkt marketingowy. Myślę, że ludzie dzisiaj są na tyle dojrzali i dorośli, że sami mogą sobie znaleźć takie przestrzenie, które ich fascynują i dają możliwość spełnienia. Natomiast wróćmy do pytania, czy młodzież słucha takiej muzyki: młodzież będzie tego słuchała, na ile będzie miała pewności i świadomość tego, co chce, a nie w co ją standardowo ubierają inni ludzie, czyli dorośli. Chciałbym, żeby nie było tak, że większość dorosłych uważa, że młodzież słucha tylko hip hopu i disco polo. Jak będziecie wy dawali świadectwo temu, że słuchacie czegoś więcej, to taka będzie opinia o was. Moja córka ma dziewiętnaście lat i słucha muzykę klubową, oprócz tego Tori Amos, PJ Harvey – to duża różnorodność.
Napisał Pan piosenkę do serii Pokemon. Lubi Pan anime?
Nie. Ja to nagrałem, nawet nie widząc tego serialu. On wtedy wchodził na rynek polski, a było to jakieś siedemset lat temu. Nigdy nie widziałem tego filmu.
Rozmawiały Julia Ciemięga i Sara Starzyńska. Wywiad nieautoryzowany.
2026-02-12
Konkurs recytatorski
2026-02-12
Dzień Bezpiecznego Internetu w naszej szkole
2026-02-11
Spotkanie z Januszem Yanina Iwańskim
2026-02-11
Dzień kochania siebie
2026-02-11
11 lutego – Europejski Dzień Numeru Alarmowego
2026-02-11
Debata w V LO im. A. Mickiewicza
2026-02-10
Częstochowskie spotkania z historią w VIII LOS
2026-02-10
Klucz do kosmosu
2026-02-05
Podsumowanie akcji DKMS
2026-02-05
Ambasador innowacji i rozwoju