logo
Kącik czytelnika
2020-12-01

Czy znasz swoje lektury?

O kim mowa?

Gdyby żył dzisiaj, pewnie jego ulubionymi potrawami byłyby spaghetti i pizza. No, ale nie wiemy, czym odżywiał się w czasach, gdy jego historia miała miejsce. Kim był? Współczesna młodzież, gdy analizuje jego dzieje, często określa tego chłopaka epitetami: „naiwniak”, „idealista”, „kochaś z klapkami na oczach”.
Czy tak rzeczywiście można go oceniać? No, nie wiem…Co jest pewne? Potrafił kochać nad życie. Widzi pannę po raz pierwszy i od razu, aby z nią pogadać, gotowy jest wspiąć się po elewacji zewnętrznej jej domu. Kilkanaście minut pogawędki starczyło, aby chciał się żenić.
Panna również nie jest lepsza. Też ją trafiło i gotowa była po kilku kwadransach powiedzieć „tak”. Mogliby żyć długo i szczęśliwie, ale…No tak, zawsze musi być jakieś „ale”.

Tata opisywanego tutaj kawalera i ojciec owej dziewczyny nie przepadali za sobą (żyli jak przysłowiowy pies z kotem).
Ślubu z udziałem jednych i drugich rodziców zatem by nie było. Skoro tak, zakochani postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i wymyślili ucieczkę. No, niestety to też się nie udało. Koniec końcem zakochany młodzian widzi swoją wybrankę serca, która wygląda, jakby uszło z niej życie.
Nie działa racjonalnie, nie sprawdza, czy dziewczyna oddycha…Najwidoczniej miał spore braki, jeżeli chodzi o zajęcia z pierwszej pomocy. Wyciąga jakąś fiolkę, w której były zapewne jakieś paskudne dopalacze lub Bóg wie co, łyka i…nie było happy endu.

Prezentacja bohaterów wywodzących się z lektur w stylu „pół żartem – pół serio”
Tekst skierowany do licealistów, którzy na europejskie i polskie piśmiennictwo potrafią spojrzeć z „przymrużeniem oka”.
.

Facebook Instagram YouTube
Przejdź do treści